Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

Sowia wymianka c.d.

Witam Was po krótkim wypoczynku. 
Spędziłam kilka dni w miejscu nieco cieplejszym niż Poznań, słonecznym i kolorowym. Ale o tym w kolejnym poście.
A teraz czas wrócić do sowiej wymianki

W poprzednim poście pokazałam Wam prezenty, które dostałam od Madzi.
A dzisiaj to co poleciało do niej w ramach sowiej wymianki.
Trzeba było przesłać sówkę, zakładkę do książki, jakiś drobiazg zrobiony własnoręcznie i herbatkę.
Moja sówka jest drewniana. Podobnie jak pokazywaną już anielicę, sówkę również zaprojektowała i wycięła hogis. Ozdobiłam ją dwustronnie mając nadzieję, że któraś ze stron przypadnie Madzi do gustu.




Zakładka to też drewienko. Z jednej strony ozdobiona serwetką a z drugiej wytłoczonym papierkiem. Boczki okleiłam sznurkiem sutaszowym.



Uszyłam też woreczek z koroną, który wypełniłam pachnącą lawendą oraz woreczek z transferowymi filiżankami w którym zamieszkały różne herbatki.






Jest jeszcze motylkowa karteczka :-)






Mam nadzieję, że podarki spodobają się Madzi bo ja tymi otrzymanymi od niej jestem zachwycona. Nigdy bym sobie sama takich filcowych cudowności nie zdołała zrobić.
Taka wymianka to bardzo sympatyczna sprawa. Sprawiło mi dużo radości tworzenie dla nieznanej mi dotąd koleżanki. I jakże dużą radość czułam odpakowując paczuszkę przyniesioną przez pana listonosza!
Muszę bawić się w wymianki częściej :-)

wtorek, 29 października 2013

Zlotowo, wspominkowo

Witajcie
Dawno  mnie nie było. A przerwa spowodowana była sporymi zmianami w moim życiu.
Przede wszystkim przeprowadzka. A właściwie powrót ze stolicy do Poznania.
Mieszkałam w Warszawie przez 5 lat ale nie udało mi się tam zapuścić korzeni. Zapadła decyzja o powrocie.
 A taka decyzja wiązała się z kolei z przygotowaniem domu do zamieszkania czyli spory remont, w czasie którego trzeba wszystkiego dopilnować osobiście. 
Po remoncie pakowanie i przewóz wszystkiego z jednego domku do drugiego. I oczywiście rozpakowanie tych wszystkich kartonów co było nie lada wyzwaniem.
W międzyczasie trzeba znaleźć nowe przedszkole i nową szkołę dla dzieci.
Ale na szczęście największe zamieszanie mam już za sobą, dom prawie urządzony na nowo, więc mogę wreszcie wrócić do moich małych przyjemności :-)
Mam nadzieję nie opuszczać już Was na tak długo.

Zastanawiałam się co pokazać  Wam najpierw bo jednak co nieco powstało przez te kilka miesięcy.
I zdecydowałam się jednak na chronologię. Dlatego powrócę do poprzedniego wpisu i do wspaniałego zlotu, na którym powstało kilka prac.

Plan zlotu był bardzo obszerny. Znaleźli się wspaniali sponsorzy, (którym jeszcze raz dziękuję) dzięki którym miałyśmy do ozdobienia sporo przedmiotów.
Niektóre wróciły ze mną do domu w stanie surowym, niektóre do wykończenia a niektóre prawie skończone, nie licząc jeszcze porządnego lakierowania, na które na zlocie nie ma czasu.
Oto moje zlotowe prace.













To tyle na dziś.

Wkrótce pokażę co robiłam po zlocie :-)

środa, 13 lutego 2013

Pachnące lawendą..

Pewnie i Wy macie już dosyć zimna i śniegu jak okiem sięgnąć. Ja już marzę o wiośnie, o delikatnie wyglądających z ziemi pędach, o kolorach i zapachach.
Niestety widok za oknem nie zapowiada przyjścia ocieplenia dlatego postanowiłam rozweselić się nieco zapachem lawendy. 
Od niedawna jestem posiadaczką maszyny do szycia. Nigdy bym nie przypuszczała, że będę mieć takową na własność, gdyż nigdy nie ciągnęło mnie do igieł, nitek i materiałów.
Ale gdy naoglądałam się na Waszych blogach materiałowych cudowności zapragnęłam też takie posiąść.
I tak nabieram wprawy w szyciu tworząc na razie małe formy.
Część motywów na woreczkach to serwetki a część transfer nitro









Powiem Wam, że od razu weselej mi się zrobiło od tego cudownego zapachu.

Dziękuję za miłe komentarze i witam serdecznie obserwatorki mojego bloga.
Pozdrawiam