O wianku pomyślałam od razu jak tylko przeczytałam propozycję mokagie.
Nie byłam tylko pewna czy dość ciężkie kasztany będą się trzymać na wianku.
Dlatego do ich umocowania użyłam sporo kleju na gorąco. Nawet zbyt sporo bo trochę go widać miedzy listkami ale dzięki temu wszystkie trzymają się dzielnie i od jakiegoś czasu pięknie zdobią moje drzwi wejściowe :)
Zrobiłam też dekorację na grób mojego taty i dziadków