Jak wiecie nie potrafię usiedzieć na miejscu i nie potrafię skupić się wyłącznie na jednej pasji. Ciągle próbuję nowego. Z różnym skutkiem. Próbowałam na przykład filcowania.
O ile filcowanie na sucho mi się podobało o tyle na mokro już niekoniecznie.
Spróbowałam również szycia. I to mi się spodobało :-) Kupując maszynę byłam kompletnie zielona w tej dziedzinie. Uczę się pomału, najczęściej na własnych błędach i powoli zgłębiam szyciowe tajniki.
Uszyłam ostatnio torbę dla córki.
Prosiła o dużą, czarną, z napisem.
Druga strona z sercem to już mój pomysł. Serce jest wypełnione ociepliną żeby było nieco wypukłe.
Ocieplinę wszyłam też w uchwyty żeby były mięciutkie
Kilka dni później uszyłam kolejną.
Dla koleżanki na urodzinki.
Miała być z motywem tanecznym.
A jak taniec to pasja a pasja to miłość a miłość to serce :-)
Niedawno i mój synek był na urodzinkach
u koleżanek z przedszkola.
Zamiast stać w sklepie z zabawkami i zastanawiać się
co by tu kupić uszyłam podusie i małe woreczki
pachnące lawendą
Śliczne :)
OdpowiedzUsuńSzczególnie torby przypadły mi do gustu!
Piękne torby, serce musi super wyglądać takie wypukłe.
OdpowiedzUsuńPudusie są urocze bo z pięknym motywem. A teraz koleżanko przyznaj się jak je przeniosłaś na materiał !
Dziękuję Wam za odwiedzinki i miłe słowa :-)
OdpowiedzUsuńAda motywy drukowałam na specjalnym papierze do transferu drukarką atramentową.
W moim nie deku wątku pisałyśmy o nim :-)
Jakie śliczne rzeczy, wszystkie więc wymieniać nie będę :)
OdpowiedzUsuńJa mam dwie lewe łapy do szycia.Ładne motywy na podusiach i woreczkach.
OdpowiedzUsuńPrześliczności Marzenko :) Sama chciałabym mieć taką serduszkową torbę :) śliczne są obydwie.
OdpowiedzUsuńPodusie i woreczki to doskonały prezent, podziwiam twój szyciowy zapał :)
Uściski i do zobaczenia mam nadzieję już wkrótce :)
Jak bym była małą dziewczynką z przedszkola, to bez dwóch zdań chciałabym mieć swoją podusię i taki lawendowy woreczek zamiast kolejnej zabawki do kurzenia.
OdpowiedzUsuńA jak bym była już trochę bardziej podrośniętą dziewoją, to taka torba wprawiłaby mnie w absolutny zachwyt.
Wiem, bo znam mła doskonale.
Dlatego zazdroszczę tym obdarowanym.
A Tobie gratuluję pomysłu i wykonania.
I idę machać.
Wyłaź na ogród :)
Fantastyczne podusie :)
OdpowiedzUsuńLejecie miód na moje serce :-) Aż chce mi się siadać do maszyny i ćwiczyć szyciowe ściegi :-)
OdpowiedzUsuńUszyłam jeszcze coś - to niespodzianka dla Was. Za dzień lub dwa pokażę :-)
Widzę, że Twoja przyjaźń z maszyną do szycia to bardzo silna więź. Super wyszły te poduszeczki. Torebki mają trochę smutnawą kolorystykę, ale przynajmniej nie będzie widać zabrudzeń.
OdpowiedzUsuńTami miło Cię gościć :-) Torby są w kolorystyce lubianej przez nastolatki ;-) I masz rację - można je ponosić przez jakiś czas bez prania :-)) Poprzednia była biała z czarnymi motywami..
UsuńHola, me ha gustado mucho tu blog me hago seguidora tuya y te dejo la dirección de mi blog, espero que te guste SALUDOS
OdpowiedzUsuńmaitedecopartblogspot.com.es
Ja jestem beztalencie jeśli chodzi o szycie ...
OdpowiedzUsuńPodziwiam Twe szyjątka, szczególnie torby- wyszły bombowo :) Kolorek idealny nie tylko dla nastolatek !!!
Koleżanki Marcina bez tych podusi pewnie nigdzie się teraz nie ruszą :)))
Bardzo ladne. Pieknie szyjesz.
OdpowiedzUsuńJa wlasnie kupilam na urodzinki dla corki kolezanki poduszke-jasiek :)
podusie zawsze najpiękniejsze :)
OdpowiedzUsuń